2012-12-14

Rekuperacja a zdrowie

Dzisiejszy poziom rozwoju technologicznego pozwala na to, aby nasze domy były coraz szczelniejsze, masowo wymieniamy okna na plastikowe „nowego typu” , budując nowe lub remontując stare budynki inwestujemy w nowoczesne, droższe i w domyśle lepsze materiały budowlane, szukamy fachowców którzy będą sprawować pieczę nad projektem, nie żałujemy pieniędzy na docieplanie budynków. Wszystkie to robimy, aby zapewnić sobie i swojej rodzinie komfort mieszkania w najlepszych możliwych warunkach. Istotną sprawą jest dla nas także ekonomia, wielu z nas woli zainwestować pieniądze na etapie budowy (remontu) mieszkania, licząc na ich zwrot i oszczędności w czasie późniejszej wieloletniej eksploatacji. Inwestujemy w izolację termiczną budynku, liczymy na zwrócenie się naszych wysiłków i pieniędzy w postaci ciepłego mieszkania i sporych oszczędności na rachunkach. Niestety zdarza się, że wbrew prognozom zamiast oczekiwanych korzyści możemy obserwować niechciane zmiany w mieszkaniu, a poniesione koszta nie dość, że nigdy się nie zwrócą, to pociągną za sobą kolejne konieczne wydatki.
Dzieje się tak, ponieważ nasze nowoczesne, zmodernizowane mieszkania bywają za szczelne, co w pierwszej chwili może brzmieć paradoksalnie, ale pociąga za sobą oczywiste skutki słabej (lub prawie zerowej) wymiany powietrza między wnętrzem domu, a jego otoczeniem. Konsekwencje w postaci zatrzymywania wilgoci wewnątrz mieszkania, wnikania jej wgłąb przegród budowlanych, pojawiającego się na ścianach grzyba, pleśni i rozwijających się u domowników alergii oraz schorzeń dróg oddechowych wydają się oczywiste. Należy wspomnieć, że źródłem pary wodnej i wilgoci w naszych mieszkaniach nie jest tylko „zaparowana” po gorącej kąpieli łazienka. Wytwarzamy jej ogromne ilości podczas codziennych czynności takich jak gotowanie, pranie, sprzątanie. Sami domownicy oddychając także „produkują” parę wodną w znacznej ilości. Oprócz wilgoci poważnymi konsekwencjami dla naszego zdrowia grożą gromadzące się wewnątrz szczelnego mieszkania trujące gazy, bakterie, wirusy i alergeny. Piecyki, kuchenki, kominki gazowe emitują zabójcze dla człowieka gazy. Wciąż słyszy się o tragediach spowodowanych zatruciem tlenkiem węgla, w mediach pojawiają się apele o sprawdzanie stanu technicznego instalacji gazowych oraz przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych. Gwarantując minimalny niezbędny do całkowitego spalania (czyli powstawania dwutlenku węgla zamiast czadu) dopływ powietrza pozbywamy się groźby śmiertelnego zatrucia, nie znaczy to jednak, że nasze mieszkanie jest już wolne od szkodliwych gazów.

Obok niejako naturalnych źródeł zanieczyszczeń takich jak pyłki roślin i mikroorganizmy obecne w powietrzu, oraz powstających podczas codziennych czynności (środki czystości, kosmetyki w sprayu, palenie tytoniu, świeczek itd.) powietrze w pomieszczeniach mieszkalnych zawiera pyły i gazy emitowane przez elementy konstrukcji domu.

Wbrew pozorom okazuje się, że powietrze w pomieszczeniach jest nawet do 10 razy bardziej zanieczyszczone niż na zewnątrz!

Czy zatem chcąc zachować zdrowie i pozbyć się nadmiernej wilgoci, grzyba, pleśni i „zaduchu” w naszym mieszkaniu, musimy zgodzić się na znaczące zwiększenie kosztów ogrzewania, hałas dochodzący z zewnątrz i zapomnieć o wszelkich nowościach technologicznych w budownictwie, które obiecują odizolowanie mieszkania od warunków zewnętrznych?Oczywiście odpowiedź brzmi nie... Nie musimy rezygnować z możliwości, które daje nam nowoczesna technologia budowlana i możemy cieszyć się ciepłym, wyciszonym mieszkankiem, które nie będzie źródłem naszych chorób, alergii i spustoszenia portfela na skutek astronomicznych rachunków za ogrzewanie.

Rozwiązaniem, które na to pozwala jest system wentylacji nawiewno – wywiewnej z odzyskiem ciepła. Rekuperacja (czyli odzyskiwanie ciepła) jest w tym przypadku niezbędna, gdyż w przeciwnym razie straty energii cieplnej w przypadku nowoczesnych systemów wentylacji mechanicznej wynosiłyby nawet do 60%. Pociąga to za sobą oczywiście nieakceptowalnie duże zwiększenie kosztów ogrzewania.

Oprócz oczywistych zalet, takie rozwiązanie pozwala na kontrolę ilości i jakości powietrza, które do budynku się dostaje i z niego wydostaje. Nie jest to możliwe do osiągnięcia w przypadku instalacji wentylacyjnych starszego typu, gdzie wymiana powietrza następowała niejako w sposób naturalny i niewymuszony, ale przez to także nie podlegający kontroli użytkowników.

Odzyskiwanie ciepła z powietrza „zużytego” i przekazanie go powietrzu świeżemu pochodzącemu z zewnątrz odbywa się za pomocą dość prostego urządzenia, zwanego zgodnie z jego funkcją rekuperatorem. Nie wnikając w szczegóły jego budowy, składa się ono z kilku głównych elementów, którymi są wentylatory nawiewne i wywiewne (co najmniej dwa), filtr powietrza oraz wymiennik ciepła – czyli miejsce dla nas kluczowe, w którym następuje owa wymiana ciepła.
W  zależności firmy, producenci obiecują odzysk energii cieplnej na poziomie od 60% do nawet 95%.

Wybierając urządzenie odpowiednie dla nas należy dokładnie przeanalizować dostępne na rynku rozwiązania, biorąc pod uwagę specyfikę wnętrza oraz własne potrzeby (i możliwości).
Poszczególne urządzenia różnią się od siebie wydajnością, czułością, sprawnością (czyli możliwym odzyskiem ciepła), stopniem awaryjności, budową, no i oczywiście – ceną. Każdy typ ma oczywiście wady i zalety, tak więc tak ważne jest określenie na czym najbardziej nam zależy, ustalenie dopuszczalnego budżetu i wybranie rekuperatora, który będzie najlepiej spełniał nasze oczekiwania.


Powrót do Wiadomości

Porady

Baterie łazienkowe

Bateria termostatyczna – jak działa? Czy warto kupić? Termostat w baterii termostatycznej odpowi...

więcej

Ceramika łazienkowa

Ceramika łazienkowa – z jakich materiałów może być wykonana? Ceramika łazienkowa, czyli umywalki...

więcej

Grzejniki łazienkowe

Jakie grzejniki łazienkowe są najpraktyczniejsze? Praktyczne grzejniki łazienkowe oprócz funkc...

więcej